poniedziałek, 9 czerwca 2014

wystaw sie....

HEj kochani dziś będzie kosmetycznie a to dlatego ,że lato  które czuć już w całej Polsce, to okres gdy WYSTAWIAMY SIĘ a raczej swoje ciało na słońce :))

Witaminka D i te sprawy , hormony szczęścia buzujace w naszym ciele:)
Znając umiar unikniemy nieprzyjemnego złuszczania skóry czy też nieciekawego odcienia naszej opalenizny( czytaj:spalony rak)

Osobiście mając słowiańską urodę opalam się zazwyczaj dosyć długo by być ładnie muśnięta słonkiem ale myślę że długotrwały proces popłaca;]

Jednak aby moja skóra odżyła postanowiłam, że przed latem wypróbuję kilka specyfików brązujących oraz nawilżających i...sami zobaczcie....



NR 1. Balsam z księżycowa poświatą <3
jestem w nim zakochana po uszy bo:
  1. wspaniała delikatna konsystencja
  2. dobrze się wchłania pozostawiając na skórze delikatne srebrne mieniące się drobinki
Tak do tej pory miałam jedynie balsamy ze złotymi opiłkami teraz srebro jest dla mnie nowością od Lirene:)







NR 2 Fluido -balsam BB
zupełny szok dla mnie że coś takiego jest,więc czemu by nie przetestować
Niestety otrzymałam ten do ciemnej karnacji i jest on zdecydowanie dla mnie za ciemny myślę że jaśniejsza wersja byłaby naprawdę fajną opcją na "naturalne i bezpieczne opalanie"

PLUSY?-Dobra konsystencja,nie brudzi ubrań o dziwo?:)Natychmiastowy efekt opalonej skóry.

Minus?-Ciemny naprawdę jak dla mnie za ciemny odcień który źle rozprowadzał się po mojej skórze;/


Nie mogę zbyt wiele powiedzieć o tym specyfiku gdyż gdybym wysmarowała się nim i wyszła tak na ulicę ...hmm nie raczej bym nie wyszła dlatego od razu go zmyłam;]





PODSUMOWUJĄC chyba jednak wolę już moją naturalną karnację muśnięta złotymi lub srebrnymi opiłkami póki co czekam na wakacyjne nadmorskie szaleństwo wtedy się opalę:))


A wy kochani używacie samoopalaczy lub kremów /balsamów BB?:)
a może czegoś innego bardziej skutecznego ?

12 komentarzy:

  1. Zaciekaił mnie ten balsam z księżycową poświatą O_o fajny produkt, lubie takie rożświetlające skóre produkty :)
    A ten drugi produkt to jeszcze większy dziwak! :D No ale dla kogos, kto chce wyglądać na opalonego pewnie się sprawdzi, szczególnie, że nie brudzi ubrań
    http://zyciowa-salatka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten pierwszy balsam jest bardzo ciekawy :). Od czasu do czasu mógłby się przydać. A samoopalaczy nie używam. Jestem zwolenniczką jasnej cery u siebie. Za to kocham naturalną, ciemniejszą u mojego męża :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten pierwszy jakoś już bardziej. Ja ogólnie mam zakaz przebywania na słońcu (problemy z cerą naczynkową).
    Ten 2 chyba dla mnie za ciemny i w ogóle chyba nie dla mnie. Ale spoko produkty!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja się boję tych takich opalaczy :o

    OdpowiedzUsuń
  5. dla mnie srebro również jest nowością - do tej pory znałam tylko produkty ze złotem
    PS samoopalaczy się generalnie obawiam, więc w ogóle ich nie kupuję i nie stosuję, wolę sama się opalić, choć wiem, że to niszczy skórę :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Swietny post zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie stosuję samoopalaczy, balsamów ani kremów, na ogół nie lubię się opalać, wolę moją karnację taką jaka jest ;)
    Ale ten pierwszy balsam na prawdę jest interesujący!
    Pozdrawiam :) kikaa-blog.blogspot.com - kliik! ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Też wolę naturalną karnację :))

    http://julajulia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używam samoopalaczy, ale opalać się lubię :) http://przyszopceuszatych.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz świetnego bloga, obserwuję już go! :)
    http://kierunkowy48.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja akurat nie używam takich produktów, bardziej nastawiona jestem na kremy z filtrem i naturalna opaleniznę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam balsamy z drobinkami, aczkolwiek wole zlote :D

    OdpowiedzUsuń