czwartek, 26 czerwca 2014

WEZ MNIE ..

WEZ MNIE- niby 2 proste słowa a mówią tak wiele szczególnie na zakupach .
Wchodzę do sklepu(przeważnie jest to sklep obuwniczy lub z asortymentem odzieżowym) i czuję że rzeczy na pólkach,wieszakach krzyczą do mnie
"weź mnie weź proszę"!!!
Patrzę na nie ukradkiem-rozum mówi jedno serce co innego i zaczyna się moja walka.


Rozsądek często mówi:
Po co ci kolejna para balerinek czy tez kolejna gładka koszulka-no właśnie po co?
Zawsze tłumacze sobie że uniwersalnych ciuchów nigdy nie jest za duzo jednak nie przesadzajmy z tymi ilościami ;)
Ale co zrobić gdy widze piekna tiulowa lub koronkową sukienke/spodniczke a takowe mam już w swej szafie?

Serce kusi i mówi  jestem w niej zakochana od pierwszego wejrzenia  wiec wezmę druga mimo ze tej pierwszej nie nosze za często bo szafa sie już nie domyka;D


Odwieczny problem zakupowy
Zarabiając na własne utrzymanie tym bardziej liczy się każdy grosz.
Niestety życie studenckie nie jest takie kolorowe dlatego uwielbiam łupy z sh(zawsze no dobra prawie zawsze wychodzę z sh z jakąś perełką):))


Wchodząc  do sklepów(przeważnie są to jakieś sieciówki lub popularne bazarki ) reagujemy na każdy bodziec.Uwierzcie mi robimy to nieświadomie, jednak w sklepach wszystko jest dokładnie przemyślane-układ produktów, odpowiednie oświetlenie,etykiety reklamowe czy też dobór muzyki...szukam buszuje przymierzam,wiadomo, jeśli coś źle leży,pije ,uwiera lub po prostu wyglądam w tym jak 7 nieszczęść(mimo, że na wieszaku lub wystawie zakochałam się w tej rzeczy) nie wezmę jej za żadne skarby-bo po co ma to zajmować miejsce w mojej szafie?

ALE SĄ WYJĄTKI:D


Nie rozumiem często fenomenu wielu kobiet - wchodzą do sklepu  i nie wyjdą z niego  z pustymi torbami...

zródlo:demotywatory.pl

Czy wy też tak macie,poddajecie się wpływom chwili i emocji?
A może każde wasze zakupy są jednak przemyślane?:) 


Buziaki
N.





19 komentarzy:

  1. Coś wiem choć ja potrafię wyjść z pustymi rękami ale to wina mojej cechy jestem wybredna. Tekst świetny ;-)

    Desamparada desa.blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na szczęście tak nie mam.Wiele rzeczy podoba mi sie na wieszaku,a gdy już je przymierzę wyglądają tragicznie.Staram się robić zakupy w sposób przemyślany. Z resztą odkąd jestem matką,bardziej myślę o dziecku niż o sobie :) Ale przyznam,że wiele jest kuszących rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja raczej mam przemyślane zakupy ;)
    Świetnie piszesz, ciekawa notka :)
    + mogłabyś poklikać u mnie w linki sheinside? To dla mnie bardzo ważne.

    http://voanni.blogspot.com/2014/06/get-ready-for-summer-withsheinside.html

    OdpowiedzUsuń
  4. hah, bardzo oryginalny post :D
    ja na szczęście JESZCZE nie mam takich problemów XD
    świetny blog ;))
    zapraszam
    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Często idę na zakupy po coś,a wychodzę z galerii z zupeólnie niezaplanowanymi łupami ;o
    obserwujemy? www.vaguue.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. to jest straszny problem :) tyle by się chciało mieć, ale kasiorki nie ma :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiele rzeczy mi się nie podoba więc często zdarza mi się nie kupić nic. Częściej zamawiam coś online.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dokładnie o tym samym jest mój post hehe napisałam go pod wpływem wyprzedaży, które mega kuszą cenami, ale ja staram się teraz robić zakupy bardziej rozsądnie i z głową, zadając sobie właśnie pytanie, po co mi kolejna podobna rzecz do szafy? co z tego, że cena jest kusząca, że tylko 19.99 zł, ale zliczyć te wszystkkie 19.99 i niezła sumka wychodzi :P hehe

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam tak, że na zakupy biorę Pawła;) On jest idealnym lekiem na mój zakupoholizm:) Jak czegoś nie kupię to zwalam na niego:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oczywiście jeżeli spoddoba mi się jakaś rzecz od razu musze ją miec :) + zapraszam do mnie :) http://olu-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. oczywiście! Ja poddaje się chwili

    pozdrawiam z Gdyni,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj tak i to baaaaardzo często !

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam tak zawsze, szczególnie buty do mnie mówią ;))

    www.aliceFashion.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. ja kiedyś tak miałam, że kupowałam to co mi sie podobało - zero przemyślen :) później zaczęło się to powoli zmieniac... a drastycznie zmieniło się jak wpadła mi w ręce książka Mai Sablewskiej. Było tam wiele mądrych rzeczy m.in to, żeby zawsze przed zakupem zastanowic się czy dana rzecz będzie nam pasowała do 3 rzeczy z naszej szafy...jeśli tak to możemy ją smiało kupic :D to się sprawdza na prawdę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo nie wiedzialam dzieki fajna i przydatna porada:) wykorzystam ja jutro;]

      Usuń
  15. Oryginalny post. U mnie zwykle jest tak, że nie mogę się zdecydować co wybrać np. czarną gładką sukienkę, czy czerwoną koronkową sukienkę, więc nie biorę nic :)

    http://carrrolinax3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń